Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

October 28 2017

20:41
8841 2961 500
Reposted fromoll oll viapiehus piehus
20:30

Wielu ludzi zamiera w środku. Nie widać tego na pierwszy rzut oka, ale wystarczy, że otworzą usta, a już wiesz, że to stracili. 

Zostali zamordowani przez życie.

— Melvin Burgess

October 27 2017

09:12
Myślę o niej. Myślę o niej, chociaż nie chcę o niej myśleć. Myślę o niej, bo nie potrafię jej zapomnieć, bo ciągle jeszcze do niej wracam. Jest jedyną. Nie potrafię zapomnieć tego, co było i już nie wróci. Nie potrafię sobie poradzić z tym, że jej nie ma nie ma nie ma, nie potrafię sobie poradzić z tym, że to ja sie jej pozbyłem. Byłem z nią. Kochałem ją. Pozbyłem się jej. Myślę o niej, mimo że nie chcę o niej myśleć.
— James Frey - Milion małych kawałków

September 28 2017

20:12
Nerwowym okiem rozglądam się i szukam
Przecież widziałem Ciebie tu nie jeden raz
— Koniec Świata; Symfonia na sprzedaż
Reposted fromgdziejestola gdziejestola
20:07
"Miała w sobie sporo z kota. Ze jednej strony niezależna, chodziła swoimi drogami i była zadziorna. Potrzebowała zabawy, rozrywki i wrażeń. Emocji, które przyniosą jej ekscytację i poczucie zagrożenia. Potrafiła się w nich zatracić… ale odpowiednio dotknięta, odpowiednio przytrzymana… wychodziła z niej potrzebująca pieszczot kotka. Dzika, ale pragnąca udomowienia."
— Perwersje
Reposted fromPoranny Poranny viaaanetaxx aanetaxx

September 24 2017

10:16
Dotyk wyznacza początek miłości. Jeśli kogoś kochasz - czujesz potrzebę dotyku; przytulania, głaskania, całowania. Ale dotyk wyznacza też koniec miłości. Jeśli nie chcesz już przytulać, głaskać i całować, to znaczy, że przestałaś kochać.
— Piotr Adamczyk
Reposted fromtobecontinued tobecontinued viaWilalena Wilalena

September 12 2017

04:41
8344 3d09 500
Reposted fromfuckreality fuckreality viagdziejestola gdziejestola
04:21
Profesor: - Matematyka to kobieta, należy z nią rozmawiać. Proszę powiedzieć, co mówi do pana ta całka?
Student: - Wcale nie jestem taka łatwa na jaką wyglądam?
— Politechnika Rzeszowska
Reposted fromkjuik kjuik viaaanetaxx aanetaxx

September 06 2017

10:41
8318 df56
Reposted fromsadnessdove sadnessdove viagdziejestola gdziejestola
10:40
Nie da się odnaleźć miłości tam, gdzie jej nie ma, ani ukryć jej tam, gdzie naprawdę istnieje.
Pomyśl o tym.
— Leisa Rayven
10:26
3785 4a6c 500

.

Czerwona nić to starożytny mit, według którego nie ma żadnego znaczenia, w jakiego rodzaju związku tkwimy, ani też odległość dzieląca dwie kochające się osoby. Będą one zawsze ze sobą związane, choć może się zdarzyć, że dopiero pod koniec swojej drogi.

Ta czerwona nić symbolizuje przeznaczenie, jej cechą szczególną jest to, że nigdy nie może zostać zerwana, bez względu na rozwój wydarzeń.

Nie ma żadnego znaczenia czas, jakiego będziesz potrzebować do spotkania swojej drugiej połówki, ani też czas spędzony w samotności. Nawet jeśli mieszkacie w różnych stronach świata, ta symboliczna czerwona nić jest w stanie rozciągnąć się tak, że Wasze serca będą zawsze dzięki niej połączone.

Czerwona nić jest z Tobą od momentu narodzin i podąża za Tobą przez całe Twoje życie. Mówi się, że księżyc wyłania się co wieczór, aby osobiście ujrzeć każde nowo narodzone dziecko i połączyć ze sobą dwie nowe dusze specjalną nitką, która zostaje owiązana wokół palca każdego z dzieci. Zadecyduje ona o Twojej przyszłości i poprowadzi Twoją duszę przez życie tak, że nigdy nie zabłądzisz, nawet na krańcach świata.

"Mówi się, że w całym swoim życiu możesz mieć dwie wielkie miłości: jedna z nich dotyczy osoby, z którą się zwiążesz lub będziesz chciał żyć wiecznie; osoby, która może stać się matką lub ojcem Twoich dzieci… po prostu jest to ktoś, z kim będziesz chciał spędzić resztę swojego życia.

Ale mówi się także, że istnieje także druga wielka miłość, do osoby, którą zawsze stracisz. Do kogoś, z kim jesteś związany (związana) niewidzialną nicią już od momentu narodzin, tak mocno, że chemia panująca pomiędzy Wami będzie stanowiła przeszkodę uniemożliwiającą dotarcie do szczęśliwego finału.

Pewnego dnia ostatecznie zrezygnujesz z kolejnych starań… i zaczniesz szukać tego drugiego kogoś, kogo w końcu spotkasz. Ale miej świadomość tego, że nigdy nie będziesz w stanie spędzić każdej kolejnej nocy bez tęsknoty za dotykiem, pocałunkiem czy choćby szansą na jeszcze jedną rozmowę z tą pierwszą osobą.

Wiesz, o kim mówię, bo gdy czytasz te słowa, jego lub jej imię natychmiast przebiegło Ci przez myśl. Być może już dawno pozostawiłeś(-aś) tego kogoś za sobą, próbując zapomnieć o swoim cierpieniu i odnaleźć spokój (który w końcu nadejdzie), ale nie będzie ani jednego dnia, w którym ta osoba ponownie nie pojawi się w Twojej pamięci." (Paulo Coelho)

Od czasu do czasu oba opisywane rodzaje miłości kumulują się w tej samej osobie. Ale zazwyczaj występują jednak oddzielnie, w sposób ciągły generując u Ciebie jakąś formę żalu lub braku spełnienia.

Oba rodzaje miłości są niezbędne do życia jako takiego, tak więc należy być po prostu wdzięcznym losowi za możliwość przeżywania tak głębokich uczuć.

Ta hipotetyczna czerwona nić nie może być sterowana własną wolą lub świadomością. Nawet Twoja własna ignorancja nie jest w stanie jej zerwać, bo choć może być ona niewidoczna dla Ciebie, to nadal kieruje wieloma krokami i decyzjami, jakie podejmujesz w trakcie całego życia.

„Czerwona nić miłości” symbolizuje także okresy przed i po Twoim życiu, jest więc czymś, co potrafi na zawsze zmienić Twoją egzystencję i koncepcję samej miłości pojmowaną przez Ciebie. Czasami zbiegi okoliczności są tak silne, że nie da się uwierzyć w wyłącznie czysty przypadek.

Serce każdego człowieka na tej planecie przeplata się w jakiś sposób z drugą osobą w odwiecznej miłości. Możesz także spotkać określenia takie, jak bratnie dusze, czy też duchy o tym samym miejscu przeznaczenia… każde z nich dotyczy tak naprawdę tego samego zagadnienia.

Reposted fromLukrecja Lukrecja viagdziejestola gdziejestola
10:13
Jeśli ludzi coś do siebie ciągnie, to muszą się spotkać, choćby stawiali na swojej drodze najrozmaitsze przeszkody, bombardowali się ukrytymi znaczeniami, błędnie interpretowali swoje zachowania, mijali się tam, gdzie powinni się spotkać i tak dalej.
— Katarzyna Pisarzewska – 10 x miłość
Reposted frompiepszoty piepszoty viaaanetaxx aanetaxx

September 01 2017

20:14

Czasami ból jest nie do wytrzymania. Szczególnie wieczorami. Wtedy najbardziej za Tobą tęsknię. 
Przypominam sobie, jak kiedyś potrafiliśmy rozmawiać o tej porze godzinami i, jak oszukiwałam sen, żeby jeszcze trochę dłużej posłuchać Twojego głosu i... usłyszeć ten śmiech. 
Mogło dziać się wszystko póki mogłam go usłyszeć, nawet w telefonie z drugiego końca miasta. 
Momentalnie znikały wszystkie troski i znów pojawiał się uśmiech.

I mimo że nie słyszałam go od miesięcy, to nadal przypomina mi się w najgorszych momentach, takich, kiedy myślę, że więcej nie zniosę. 
Ale Ty zawsze chciałeś, żebym była dzielna, prawda?

— autor nieznany
Reposted fromataszka ataszka
20:11
– Szczerze? Jestem zmęczona. Facet roześmiał się. – Niedługo świt – przypomniał. Potrząsnęłam głową. – Nie chodzi mi o takie zmęczenie. – To o jakie? – O takie… Takie prawdziwe, dogłębne. Takie, którego nie możesz odespać. Jestem zmęczona… byciem. Milczał przez dłuższą chwilę, a potem zwolnił i kątem oka dostrzegłam, że patrzy na mnie. – Nie okazujesz tego – powiedział. – Nie okazuję wielu rzeczy. Kolejne trzy kroki w absolutnej ciszy. – To pewnie też jest męczące.
— Cora Carmack, Coś do ocalenia
Reposted frommefir mefir viagdziejestola gdziejestola

August 20 2017

18:19
chcę do ciebie zadzwonić
powiedzieć
że coś mi się w życiu nie udało
że przegrywam wojny
że uwierają mnie grzechy w niewygodnych butach
chcę do ciebie zadzwonić
przywrócić
tę jedną chwilę świętego spokoju
kiedy zamykam okna na klucz
i rozstać też się nie chcę
bo zabrakło nam czasu na muzykę
do duszy to wszystko
słuchawki milczą
to najlepszy dowód na to że istnieją pustki
— Kaja Kowalewska

July 30 2017

17:34
Przestań szukać­ szczęścia w tym samym miejscu­, w którym je z­gubiłeś.
— Oczami mężczyzny

July 28 2017

11:37
Po jakimś czasie, zaniepokojony przedłużającym się milczeniem, zadzwoniłem do niej, a nawet gotów byłem pojechać (...). Nie bez obawy czekałem, kto podniesie słuchawkę. Podniosła ona.
- Dlaczego tak długo nie dzwonisz?
Wyczuła widocznie zaniepokojenie w moim głosie.
- Czyżbyś się o mnie martwił? To miłe - powiedziała. - Praca, praca, mój drogi. Często wracam dopiero wieczorem do domu. Poza tym z matką mam kłopoty, nie wstaje już z łóżka. Ale cieszę się, przynajmniej odkryłeś, że telefon działa w obie strony.
Jej złośliwość nie tyle mnie dotknęła, co zdziwiła, ponieważ nie zdarzyło się, aby kiedykolwiek pozwoliła sobie nawet na ironię. Była łagodna, nieśmiała, jakby kryjąca się w sobie przed światem, ludźmi. Niewiele też mówiła, wydawało się, że każde słowo wymaga od niej odwagi czy wręcz zaufania samej sobie, że nie powie czegoś niestosownego. Również głos jej mnie trochę zdziwił, był nie tak czysty jak dawniej. Zaniepokojony tym zmienionym jej głosem, powiedziałem:
- Może mógłbym ci w czymś pomóc?
- Nie, dziękuję. Nic mi nie potrzeba.
- W takim razie przyjadę - powiedziałem. - Kiedy byś chciała?
- Nie przyjeżdżaj, nie będzie mnie.
- Co znaczy, że cię nie będzie?
- Po prostu nie będzie. Czy to tak trudno zrozumieć?
- Właśnie nie rozumiem.
- A czy ja nie mogę gdzieś wyjechać? - w głosie jej zadrgało. - Muszę tylko znaleźć kogoś, kto by się zaopiekował matką. Przepraszam cię, nie mogę dłużej rozmawiać.
Coś tam jeszcze rzuciłem do słuchawki, lecz już mi nie odpowiedziała. Naszły mnie wątpliwości, czy mówiła prawdę, że wyjeżdża. Odczekując cierpliwie, pojechałem dopiero za jakiś czas. Jeśli jeszcze nie wróciła, przynajmniej dowiem się, dokąd pojechała i kiedy wróci. I dowiedziałem się, że umarła.
— W. Myśliwski
Reposted fromdice dice viabeeth beeth

July 26 2017

19:35
18:52
Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić...
i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da i on właśnie to robi
— Albert Einstein
Reposted fromemerald emerald viagdziejestola gdziejestola

July 20 2017

08:17
- A potem? Widziałaś się z nim? - Nie, nigdy. Ostatni raz tamtej nocy. Nie pocałował mnie ani się nawet porządnie nie pożegnał. Powiedział tylko, że musi na trochę wyjść. To wszystko.
— Małgorzata Halber "Najgorszy człowiek na świecie"
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl