Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

September 08 2017

19:57

Kiedy osoba, którą kochasz, milczy, jest to najsilniejszy rodzaj bólu jaki ktokolwiek może Ci zadać. O tej sile świadczy chociażby fakt, że nie masz możliwości obrony - musisz po prostu czuć i pomału w tym bólu umierać.

    — inanutshell.soup.

    September 06 2017

    10:41
    8318 df56
    Reposted fromsadnessdove sadnessdove viagdziejestola gdziejestola
    10:40
    Nie da się odnaleźć miłości tam, gdzie jej nie ma, ani ukryć jej tam, gdzie naprawdę istnieje.
    Pomyśl o tym.
    — Leisa Rayven
    10:32
    Chciałem rozpłakać się na głos, ale nie mogłem. Byłem już na to za stary. Poza tym jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada cicho na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy.
    — Haruki Murakami, "Koniec Świata i Hard-boiled Wonderland"
    Reposted fromjaskier jaskier viaaanetaxx aanetaxx
    10:26
    3785 4a6c 500

    .

    Czerwona nić to starożytny mit, według którego nie ma żadnego znaczenia, w jakiego rodzaju związku tkwimy, ani też odległość dzieląca dwie kochające się osoby. Będą one zawsze ze sobą związane, choć może się zdarzyć, że dopiero pod koniec swojej drogi.

    Ta czerwona nić symbolizuje przeznaczenie, jej cechą szczególną jest to, że nigdy nie może zostać zerwana, bez względu na rozwój wydarzeń.

    Nie ma żadnego znaczenia czas, jakiego będziesz potrzebować do spotkania swojej drugiej połówki, ani też czas spędzony w samotności. Nawet jeśli mieszkacie w różnych stronach świata, ta symboliczna czerwona nić jest w stanie rozciągnąć się tak, że Wasze serca będą zawsze dzięki niej połączone.

    Czerwona nić jest z Tobą od momentu narodzin i podąża za Tobą przez całe Twoje życie. Mówi się, że księżyc wyłania się co wieczór, aby osobiście ujrzeć każde nowo narodzone dziecko i połączyć ze sobą dwie nowe dusze specjalną nitką, która zostaje owiązana wokół palca każdego z dzieci. Zadecyduje ona o Twojej przyszłości i poprowadzi Twoją duszę przez życie tak, że nigdy nie zabłądzisz, nawet na krańcach świata.

    "Mówi się, że w całym swoim życiu możesz mieć dwie wielkie miłości: jedna z nich dotyczy osoby, z którą się zwiążesz lub będziesz chciał żyć wiecznie; osoby, która może stać się matką lub ojcem Twoich dzieci… po prostu jest to ktoś, z kim będziesz chciał spędzić resztę swojego życia.

    Ale mówi się także, że istnieje także druga wielka miłość, do osoby, którą zawsze stracisz. Do kogoś, z kim jesteś związany (związana) niewidzialną nicią już od momentu narodzin, tak mocno, że chemia panująca pomiędzy Wami będzie stanowiła przeszkodę uniemożliwiającą dotarcie do szczęśliwego finału.

    Pewnego dnia ostatecznie zrezygnujesz z kolejnych starań… i zaczniesz szukać tego drugiego kogoś, kogo w końcu spotkasz. Ale miej świadomość tego, że nigdy nie będziesz w stanie spędzić każdej kolejnej nocy bez tęsknoty za dotykiem, pocałunkiem czy choćby szansą na jeszcze jedną rozmowę z tą pierwszą osobą.

    Wiesz, o kim mówię, bo gdy czytasz te słowa, jego lub jej imię natychmiast przebiegło Ci przez myśl. Być może już dawno pozostawiłeś(-aś) tego kogoś za sobą, próbując zapomnieć o swoim cierpieniu i odnaleźć spokój (który w końcu nadejdzie), ale nie będzie ani jednego dnia, w którym ta osoba ponownie nie pojawi się w Twojej pamięci." (Paulo Coelho)

    Od czasu do czasu oba opisywane rodzaje miłości kumulują się w tej samej osobie. Ale zazwyczaj występują jednak oddzielnie, w sposób ciągły generując u Ciebie jakąś formę żalu lub braku spełnienia.

    Oba rodzaje miłości są niezbędne do życia jako takiego, tak więc należy być po prostu wdzięcznym losowi za możliwość przeżywania tak głębokich uczuć.

    Ta hipotetyczna czerwona nić nie może być sterowana własną wolą lub świadomością. Nawet Twoja własna ignorancja nie jest w stanie jej zerwać, bo choć może być ona niewidoczna dla Ciebie, to nadal kieruje wieloma krokami i decyzjami, jakie podejmujesz w trakcie całego życia.

    „Czerwona nić miłości” symbolizuje także okresy przed i po Twoim życiu, jest więc czymś, co potrafi na zawsze zmienić Twoją egzystencję i koncepcję samej miłości pojmowaną przez Ciebie. Czasami zbiegi okoliczności są tak silne, że nie da się uwierzyć w wyłącznie czysty przypadek.

    Serce każdego człowieka na tej planecie przeplata się w jakiś sposób z drugą osobą w odwiecznej miłości. Możesz także spotkać określenia takie, jak bratnie dusze, czy też duchy o tym samym miejscu przeznaczenia… każde z nich dotyczy tak naprawdę tego samego zagadnienia.

    Reposted fromLukrecja Lukrecja viagdziejestola gdziejestola
    10:13
    Jeśli ludzi coś do siebie ciągnie, to muszą się spotkać, choćby stawiali na swojej drodze najrozmaitsze przeszkody, bombardowali się ukrytymi znaczeniami, błędnie interpretowali swoje zachowania, mijali się tam, gdzie powinni się spotkać i tak dalej.
    — Katarzyna Pisarzewska – 10 x miłość
    Reposted frompiepszoty piepszoty viaaanetaxx aanetaxx
    10:12
    Miałaś być silna, najsilniejsza ze wszystkich...

    September 01 2017

    20:14

    Czasami ból jest nie do wytrzymania. Szczególnie wieczorami. Wtedy najbardziej za Tobą tęsknię. 
    Przypominam sobie, jak kiedyś potrafiliśmy rozmawiać o tej porze godzinami i, jak oszukiwałam sen, żeby jeszcze trochę dłużej posłuchać Twojego głosu i... usłyszeć ten śmiech. 
    Mogło dziać się wszystko póki mogłam go usłyszeć, nawet w telefonie z drugiego końca miasta. 
    Momentalnie znikały wszystkie troski i znów pojawiał się uśmiech.

    I mimo że nie słyszałam go od miesięcy, to nadal przypomina mi się w najgorszych momentach, takich, kiedy myślę, że więcej nie zniosę. 
    Ale Ty zawsze chciałeś, żebym była dzielna, prawda?

    — autor nieznany
    Reposted fromataszka ataszka
    20:11
    – Szczerze? Jestem zmęczona. Facet roześmiał się. – Niedługo świt – przypomniał. Potrząsnęłam głową. – Nie chodzi mi o takie zmęczenie. – To o jakie? – O takie… Takie prawdziwe, dogłębne. Takie, którego nie możesz odespać. Jestem zmęczona… byciem. Milczał przez dłuższą chwilę, a potem zwolnił i kątem oka dostrzegłam, że patrzy na mnie. – Nie okazujesz tego – powiedział. – Nie okazuję wielu rzeczy. Kolejne trzy kroki w absolutnej ciszy. – To pewnie też jest męczące.
    — Cora Carmack, Coś do ocalenia
    Reposted frommefir mefir viagdziejestola gdziejestola
    19:32
    Nie da się odnaleźć miłości tam, gdzie jej nie ma, ani ukryć jej tam, gdzie naprawdę istnieje.
    Pomyśl o tym.
    — Leisa Rayven
    19:28
    8962 de3e
    Reposted fromzdjeciahuja zdjeciahuja viagdziejestola gdziejestola

    August 24 2017

    15:02

    Guillaume Musso – Wrócę po Ciebie

    Zabrałeś mi światło, chęć życia, pewność siebie. Moje dni są teraz puste, moje życie się skończyło. Udaję, że żyję. Udaję, że się śmieję, że słucham, że odpowiadam na pytania. Każdego dnia czekam na znak, na gest. Żebyś wyzwolił mnie z tego ciemnego lochu, w którym mnie zostawiłeś, i żebyś mi powiedział, dlaczego to zrobiłeś. Dlaczego mnie porzuciłeś? 

    August 23 2017

    18:48
    Nie wiesz jak się czuję. Wcale nie jestem dzielna. Ale jakoś muszę sobie radzić, nie mam wyboru.
    — Lisa Jane Smith
    Reposted fromsomethingfromheart somethingfromheart viafeliz feliz

    August 20 2017

    18:19
    chcę do ciebie zadzwonić
    powiedzieć
    że coś mi się w życiu nie udało
    że przegrywam wojny
    że uwierają mnie grzechy w niewygodnych butach
    chcę do ciebie zadzwonić
    przywrócić
    tę jedną chwilę świętego spokoju
    kiedy zamykam okna na klucz
    i rozstać też się nie chcę
    bo zabrakło nam czasu na muzykę
    do duszy to wszystko
    słuchawki milczą
    to najlepszy dowód na to że istnieją pustki
    — Kaja Kowalewska

    July 30 2017

    17:34
    Przestań szukać­ szczęścia w tym samym miejscu­, w którym je z­gubiłeś.
    — Oczami mężczyzny

    July 28 2017

    11:37
    Po jakimś czasie, zaniepokojony przedłużającym się milczeniem, zadzwoniłem do niej, a nawet gotów byłem pojechać (...). Nie bez obawy czekałem, kto podniesie słuchawkę. Podniosła ona.
    - Dlaczego tak długo nie dzwonisz?
    Wyczuła widocznie zaniepokojenie w moim głosie.
    - Czyżbyś się o mnie martwił? To miłe - powiedziała. - Praca, praca, mój drogi. Często wracam dopiero wieczorem do domu. Poza tym z matką mam kłopoty, nie wstaje już z łóżka. Ale cieszę się, przynajmniej odkryłeś, że telefon działa w obie strony.
    Jej złośliwość nie tyle mnie dotknęła, co zdziwiła, ponieważ nie zdarzyło się, aby kiedykolwiek pozwoliła sobie nawet na ironię. Była łagodna, nieśmiała, jakby kryjąca się w sobie przed światem, ludźmi. Niewiele też mówiła, wydawało się, że każde słowo wymaga od niej odwagi czy wręcz zaufania samej sobie, że nie powie czegoś niestosownego. Również głos jej mnie trochę zdziwił, był nie tak czysty jak dawniej. Zaniepokojony tym zmienionym jej głosem, powiedziałem:
    - Może mógłbym ci w czymś pomóc?
    - Nie, dziękuję. Nic mi nie potrzeba.
    - W takim razie przyjadę - powiedziałem. - Kiedy byś chciała?
    - Nie przyjeżdżaj, nie będzie mnie.
    - Co znaczy, że cię nie będzie?
    - Po prostu nie będzie. Czy to tak trudno zrozumieć?
    - Właśnie nie rozumiem.
    - A czy ja nie mogę gdzieś wyjechać? - w głosie jej zadrgało. - Muszę tylko znaleźć kogoś, kto by się zaopiekował matką. Przepraszam cię, nie mogę dłużej rozmawiać.
    Coś tam jeszcze rzuciłem do słuchawki, lecz już mi nie odpowiedziała. Naszły mnie wątpliwości, czy mówiła prawdę, że wyjeżdża. Odczekując cierpliwie, pojechałem dopiero za jakiś czas. Jeśli jeszcze nie wróciła, przynajmniej dowiem się, dokąd pojechała i kiedy wróci. I dowiedziałem się, że umarła.
    — W. Myśliwski
    Reposted fromdice dice viabeeth beeth

    July 27 2017

    19:26
    8585 ef20 500
    karpiński.

    July 26 2017

    19:35
    18:52
    Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić...
    i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da i on właśnie to robi
    — Albert Einstein
    Reposted fromemerald emerald viagdziejestola gdziejestola

    July 20 2017

    08:17
    - A potem? Widziałaś się z nim? - Nie, nigdy. Ostatni raz tamtej nocy. Nie pocałował mnie ani się nawet porządnie nie pożegnał. Powiedział tylko, że musi na trochę wyjść. To wszystko.
    — Małgorzata Halber "Najgorszy człowiek na świecie"
    Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
    Could not load more posts
    Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
    Just a second, loading more posts...
    You've reached the end.

    Don't be the product, buy the product!

    Schweinderl