Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

September 14 2018

18:35
(...) ma w sobie coś, co każe mi chcieć, chociaż nie powinnam, potrzebować, chociaż nie mogę, i pragnąć, chociaż wiem, że to będzie katastrofa.
— K. Bromberg - "Mój zawodnik"
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viakitsunesoba kitsunesoba

July 25 2018

18:27
Była silna,waleczna,odważna, niepokorna. Często uparta, nierzadko nieustępliwa. Zdecydowana indywidualista. Z zamiłowania pragmatyczka. Była. A później zjawił się On i już nic nie było takie jak dawniej...
— N.Belcik
Reposted fromswojszlak swojszlak viacontrapalabra contrapalabra

June 30 2018

20:59
Nie zakochuj się w kobiecie, która czyta, w kobiecie, która czuje zbyt wiele, w kobiecie, która pisze. Nie zakochuj się w kobiecie wykształconej, czarodziejce, szalonej. Nie zakochuj się w kobiecie, która myśli, która potrafi wiedzieć, zdolnej wzbić się do lotu, w kobiecie, która ma wiarę w siebie. Nie zakochuj się w kobiecie, która śmieje się lub płacze, gdy się kocha, w kobiecie, która kocha poezję (są one najbardziej niebezpieczne) lub w kobiecie, która może stać pół godziny przed obrazem, która nie może żyć bez muzyki. Nie zakochuj się w kobiecie intensywnej, zabawnej, błyskotliwej, zbuntowanej, zuchwałej. Niech nigdy nie zdarzy ci się zakochać w takiej kobiecie. Bo gdy zakochasz się w tego typu kobiecie, czy pozostanie z tobą czy nie, czy będzie cię kochać, czy nie, od takiej jak ta kobiety nigdy nie wrócisz wstecz. Nigdy.
— Aaron Killakat
20:41
Myślałam, że to moja wina.
Przecież nigdy niczego mi nie obiecałeś. 
Byłam naiwna i głupia, żyłam nadzieją której nigdy nie miałeś zamiaru spełnić. Widziałam w Twoich słowach i czynach to o czym Ty nigdy nie pomyślałeś.
Myślałam, że to moja wina bo za bardzo Ci wierzyłam, bo ufałam Ci choć wszyscy mówili, że nie powinnam.
Bo myślałam, że Cie zmienię, że jestem wyjątkowa i że gdy to mówiłeś to nie były puste słowa.
Myślałam, że to moja wina bo wierzyłam w iluzje w mojej głowie, bo interpretowałam Cie po swojemu.
Myślałam, że to moja wina bo dawałam Ci szanse chociaż na żadną nie zasługiwałeś.
Ale przecież nigdy nie kazałam Ci przy mnie być.
Nigdy nie prosiłam żebyś spędzał ze mną każdą chwilę, parzył mi kawę i robił śniadanie.
Nigdy nie kazałam Ci trzymać mnie za rękę i śpiewać mi na dobranoc.
Nigdy nie chciałam żebyś odwoził mnie do domu.
Nigdy nie chciałam żebyś zarywał dla mnie noce.
Nigdy nie wymuszalam z Ciebie komplementów, nie błagałam żebyś stał pod drzwiami do mieszkania i byś jadał ze mną kolacje.
Nigdy nie próbowałam się wtrącać w to co robisz gdzie i z kim tak jak Ty masz to w zwyczaju. 
Nigdy nie prosiłam byś pisał codziennie, nigdy nie kazałam Ci o sobie przypominać.
Nigdy nie zmuszałam Cie do pocałunków w czoło i tulenia pod kocem. 
A jednak wszystko to robiłeś. 
Bo chciałeś.
Albo nie wiem bo co.
Pewnie gdybyś był kobietą odpowiedziałbyś “bo tak”. 
Tak Ci sie podobało.
Do tego mnie przyzwyczaiłeś.
Więc to jednak Twoja wina. 
I wiesz co teraz gdy to wszystko się kończy, gdy zapytasz mnie ‘o co mi chodzi’ bo przecież niczego mi nie obiecałeś - to nadal będzie Twoja wina. 
Bo jesteśmy odpowiedzialni za to co oswoiliśmy. 
A Ty oswoiłeś coś za co nigdy nie chciałeś być odpowiedzialny.
— znalezione.
Reposted fromMsChocolate MsChocolate

June 29 2018

22:04
Żeby uleczyć ranę, musisz przestać ją dotykać.
Reposted fromxalchemic xalchemic

June 03 2018

10:09
Jednak tym razem nie zamykaj za sobą spokojnie drzwi. Rąbnij nimi tak, by z hukiem wyleciały z futryny. Niech wszyscy ludzie, którzy nigdy nie zasługiwali na to, by być w Twoim życiu raz na zawsze zrozumieją, że nie ma w nim dłużej dla nich miejsca.
http://www.oczamimezczyzny.pl/wszystko-bedzie-dobrze/
Reposted fromMsChocolate MsChocolate
10:07
2110 528e 500
Anna Ciarkowska - "Chłopcy, których kocham"
Reposted frompierdolony pierdolony viawszystkodupa wszystkodupa

May 21 2018

09:16
Skup się i powiedz mi, jaki Ona ma kolor oczu?

Banalne prawda?
Pewnie, że wiesz.

A teraz powiedz mi o niej coś więcej.

Gdzie ma pieprzyki? 
Mruży oczy kiedy bierze pierwszy łyk kawy? 
Która czekolada poprawia jej nastrój, w te najtrudniejsze, kobiece dni?
W której koszulce lubi spać? 
A do herbaty, wkłada cytrynę ze skórką czy bez? A może tylko wyciska?

Co wiesz o swojej Kobiecie poza tym, że :
"ciągle się czepia" 
"nie rozumie Twoich pasji" 
"robi awantury z byle powodu"

?

Założę się, że ona wie co Ty najbardziej lubisz jeść na śniadanie, że robiąc Wam poranną kawę, najpierw upija łyk z obydwu kubków, a później Tobie stawia tę smaczniejszą. 
Na pamięć wymieniłaby mi gdzie zostawiasz skarpetki i jakie są Twoje codzienne rytuały.

A Ty Kolego? 
Co dajesz w zamian?

Kobiety to najsilniejsze i najbardziej zaradne istoty jakie znam.

Stary!
One potrafią parkować i malować rzęsy jednocześnie! 
Znają na pamięć wszystkie daty szczepień Waszego dziecka i wiedzą kiedy ma imieniny Twoja stryjeczna ciotka.

Gdyby nie One, już po dwóch dniach ten świat pogrążyłby się w chaosie.

W zamian chcą tylko jednego, zainteresowania.

Ona nie potrzebuje Twoich rad, doskonale poradzi sobie bez Ciebie.

Ona chce wiedzieć, że niezależnie od swojej siły, budzi się przy człowieku, który w chwili jej słabości będzie wiedział jak poprawić jej nastrój.

Który wie, że Ona nienawidzi czekolady z nadzieniem truskawkowym, a kiedy ma okres potrzebuje koca i dużych frytek.
Który dzielnie słucha i zapamiętuje więcej niż trzy ostatnie słowa.

Pewnie powiesz mi, że nie ma już takich Kobiet, które na to zasługują? 
Nie Chłopaku, nie ma ich dla Ciebie.

Każdy ma to na co sobie zapracował, a Kobieta w Twoim domu jest tylko odbiciem Twojego zachowania.

Bo czy gdybyś Ty, miał tyle supermocy co One, to stawałbyś na rzęsach dla takiego Gościa jak Ty?
— "weź mnie. tu i teraz" / facebook.
Reposted fromthesmajl thesmajl viaataszka ataszka

May 04 2018

17:46
Trudno było dać się wypuścić z objęć komuś, kto tak naprawdę nigdy do końca mnie w nich nie trzymał.
— Colleen Hoover – It Ends with Us
Reposted fromsouvenirs souvenirs viaDangerousHope DangerousHope

April 30 2018

06:59
Tak to się zaczyna. Spoglądasz na kogoś, kogo nie widziałeś nigdy przedtem i nagle go rozpoznajesz. To wszystko. Po prostu go rozpoznajesz. Tak to się zaczyna.
— Tony Parsons - Za moje dziecko
Reposted fromSabela Sabela viawszystkodupa wszystkodupa

April 29 2018

22:01
4007 e262
Czy trzeba coś jeszcze dodawać?

April 13 2018

15:22
Bolało mnie, że o mnie zapomniała. Ale jeszcze bardziej bolało mnie to, że sprawiłem, że chciała o mnie zapomnieć. Zostawiłem ją na rozstaju dróg. Zupełnie zagubioną i ubrudzoną resztkami złudzeń, w które tak wierzyła. Wierzyła we mnie. A ja zdaje się byłem wtedy zbyt nierozsądny, żeby być dla niej kimś więcej niż iluzją. Z czasem zrozumiałem, że całą sytuację zinterpretowała tak, jakbym wbił jej nóż w serce i przekręcił. To dlatego z jej ust zamiast słodkiego śmiechu wylała się jak krew cała fala gorzkich słów. Wtedy nie rozumiałem. Dzisiaj wiem wszystko. Powinienem wziąć ją za rękę i przeprowadzić przez to co było dla niej niezrozumiałe. Powinienem być obok w te noce, kiedy płakała wewnątrz siebie z bezradności. Bo ona taka była, że nie potrafiła płakać łzami. Płakała w sercu. Powinienem być wtedy, chociażby po to żeby pogłaskać jej włosy. Ucałować czoło. Ale byłem tchórzem. Teraz muszę patrzeć jak ktoś inny obmywa jej rany i koi zmysły. Tworzy jej historię. A ona - ona mnie już nie chce. Nie chce nawet w swoich wspomnieniach. I to boli. Tak, że w duszy gasną wszystkie gwiazdy. Przecież wiem, że straciłem niebo.
— Aleksandra Steć
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viazapomniane zapomniane

April 11 2018

21:35
Reposted fromgdziejestola gdziejestola

April 05 2018

20:28
Dlaczego mnie wtedy nie było ?
Jak szłam do Ciebie, to padało i połamał mi się parasol.
Wtedy on otworzył nade mną swój.
Uśmiechnął się i powiedział, że mnie odprowadzi, żebym nie zmokła.
Wiatr drapał po policzkach, ale mimo to, zrobiło mi się ciepło.
A gdy już staliśmy pod twoimi drzwiami, zapytał mnie czy to tu i wtedy uświadomiłam sobie, że już nie.
— Katarzyna Wołyniec
Reposted fromheavencanwait heavencanwait viaataszka ataszka

March 14 2018

18:56
8012 3d78 500
Reposted fromstepywilcze stepywilcze viagdziejestola gdziejestola

February 19 2018

10:37

Działo się z nią coś złego. Może powinna pójść do lekarza? Ale co właściwie miałaby mu powiedzieć? Że w nocy nie może zasnąć, a w dzień czuje się śmiertelnie zmęczona? Że ma trudności ze sformułowaniem odrobinę bardziej skomplikowanych wniosków, jakby coś blokowało jej myśli, a wspomnienia wyciekają z niej niczym woda z dziurawego garnka, tak, że pół minuty po tym, jak zamknie drzwi, nie jest pewna czy rzeczywiście to zrobiła? Że czasem ma uczucie jakby zaraz miała się rozpaść, jakby była nierzeczywista i roztapiała się w zimowej szarości?

— Anna Kańtoch
Reposted fromyourtitle yourtitle viacontrapalabra contrapalabra

February 15 2018

10:42
Jestem zmęczona. Naprawdę nie chcę już tak żyć. Jestem zmęczona udawaniem, że wszystko gra, bo wcale tak nie jest. Za każdym razem, kiedy się uśmiecham, czuję się tak, jakbym się oszukiwała, ale nie wiem, jak inaczej żyć.
— Colleen Hoover "Losing Hope"
Reposted fromxalchemic xalchemic viafeliz feliz

January 17 2018

20:20
Zwykło się mawiać, że ''...nie ma ludzi niezastąpionych...'' . Bzdura. Istnieją ludzie, których zastąpić nie sposób. Istnieją zdarzenia, których nigdy nie uda się Nam wymazać z pamięci, pomimo upływu lat. Nie istnieje możliwość by człowieka, którego pokochało się do szaleństwa ...zastąpić kimś innym. Następny związek jest przysłowiowym klinem, sposobem na zapomnienie, którym usiłujemy coś sobie udowodnić. Jest nieudolnym związkiem z rozsądku. Można sobie wmawiać, tłumaczyć, zaklinać rzeczywistość. Wszystko to na nic. Miłość, ta prawdziwa - zdarza się tylko jeden, jedyny raz.
— yt 1702
Reposted fromWilalena Wilalena

January 05 2018

15:27
1667 6082 500
Reposted fromprecelka precelka viagdziejestola gdziejestola

December 25 2017

15:05
Pierwszy okres wielkiej ciszy to jeszcze łudzenie się. Śpisz z niewyciszonym telefonem przy łóżku, bo może przecież się odezwie, bo może tęskni. I tak średnio śpisz w nocy, przebudzasz się co dwie godziny by sprawdzić, czy nie przespałeś próby kontaktu. W dzień na dźwięk każdej wiadomości sms drży ci serce, a to tylko operator, tylko bank, tylko ktokolwiek inny. I mijają dni, tygodnie, miesiące i powoli dociera do ciebie myśl, że nie będzie powrotu. Że to się nie mogło tak skończyć, ale się tak kończy i nie ma instancji, do której mógłbyś wnieść zażalenie. 

I po uświadomieniu sobie nieuchronności sytuacji zaczyna się gniew, bo przecież nie zgadzasz się. (...) mieliście być razem już zawsze (...)

Nie wiem jakie fazy są dalej, te dwie jest wystarczająco trudno przetrwać. Potem może jesteś rusztowaniem na człowieka, takim mobilnym wieszakiem. Chodzisz, mówisz rzeczy, ustępujesz miejsca staruszkom w tramwaju, pracujesz i dostajesz pieniądze. I jak kiedyś ktoś cię poprosi byś powiedział coś o sobie, będziesz miał pustkę w głowie i zostanie jedno zdanie: nazywam się jakkolwiek, a mój upadek pachnie jak Black Opium.
— Idź Sobie
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl